Dzień Otwarty w Teatrze Muzycznym w Gdyni - relacja | moje-musicale.pl

Dzień Otwarty w Teatrze Muzycznym w Gdyni - relacja

27.03.2009 | komentarze: 0 | galeria zdjęć

Międzynarodowy Dzień Teatru to z założenia święto tych wszystkich, którzy mają z teatrem jak najwięcej wspólnego. Czy takie święto może więc obchodzić zwykły widz? Oczywiście, że tak! Bez widza teatr nie istnieje. Święto, jakie przypada 27 marca, jest więc również okazją, by podziękować tym, którzy nadają sens teatrowi – widzom.

Teatr Muzyczny im. Danuty Baduszkowej w Gdyni zorganizował w piątek „dzień otwarty”, czyli możliwość zajrzenia za kulisy wielkiej maszyny, jaką jest teatr. Od godziny 10 do 14 można było skorzystać z okazji i zwiedzić miejsca w teatrze, które na co dzień są niedostępne dla zwykłych śmiertelników. Zorganizowano cztery godzinne wyprawy dla widzów po zakamarkach wielkiego budynku Teatru Muzycznego w Gdyni.

Przewodnikiem zwiedzających został jeden z wielu pracowników technicznych Teatru Muzycznego – Pan Mirek. Chyba nikt jak on nie zna wszelkich skrótów, przejść, miejsc w teatrze i nie zna tylu ciekawostek, związanych zarówno z instytucją teatru, jak i z samym budynkiem. W oprowadzaniu gości pomagali członkowie Klubu Miłośników Teatru Muzycznego w Gdyni, których można było rozpoznać po charakterystycznych melonikach.

Po zebraniu grupy przy szatni, zwiedzający udali się lewym wejściem za kulisy. W godzinach przedpołudniowych trwała próba do spektaklu „My Fair Lady”, więc zwiedzający mogli „podejrzeć” walczących z mikroportami artystów, czy przyjrzeć się pracy reżysera i dyrektora Teatru – Macieja Korwina. Następnym etapem było przejście przez lewą część kulis, gdzie zgromadzone są wielkie części dekoracji do różnych spektakli. Wprawne oko wypatrzeć mogło dekoracje z „Chicago”, „Skrzypka na dachu” czy „Pięknej i Bestii”.

Po przejściu schodami wyżej, zwiedzający odwiedzili „Malarnię”. Jest to na dzień dzisiejszy mała, kameralna sala na 100 osób, w której odbywają się takie spektakle, jak „Szalone nożyczki” czy „Tajemniczy Mr Love”. Można było w tym miejscu posiedzieć chwilkę na widowni i posłuchać historii Teatru Muzycznego oraz dowiedzieć się kilku ciekawostek, związanych z „Malarnią”.

Kolejnym miejscem, które otworzyło swoje podwoje przed grupami zwiedzających, były pracownie krawieckie. Zadaniem pracujących tam ludzi jest obecnie przygotowanie garderoby do musicalu „My Fair Lady”. Oczywiście nie obyło się bez dociekliwych pytań, zadawanych Paniom pracującym w tej części teatru. Następnie grupa przeszła w okolice sal Studium Wokalno – Aktorskiego, gdzie przy okazji uczestnicy dowiedzieli się trochę o historii tego przedsięwzięcia.

Sala chóru i sala baletowa to dwa kolejne miejsca, udostępnione zwiedzającym. Niektórym grupom udało się dojrzeć ćwiczących aktorów. Na tym etapie wycieczki można było zobaczyć, którzy artyści i gdzie mają swoje garderoby. Mijając teatralny bufet nie dało się nie spotkać relaksujących się przed kolejnym wejściem na scenę artystów – chociażby Marka Richtera czy Andrzeja Śledzia.

Warsztaty stolarskie i modelarskie były następnym miejscem za murami teatru, które mogli odwiedzić widzowie. Także tutaj Pan Mirek uraczył zwiedzających kilkoma ciekawymi anegdotami – chociażby o sprawnie działającym systemie przeciwpożarowym, którego jedną z wad okazał się przesiadujący akurat w toalecie strażnik obiektu. W pracowni modelarskiej furorę robiła sporych rozmiarów Statua Wolności, zbudowana z lekkiego styropianu, pokrytego specjalną masą. W przejściu do sal budowana była zaś część dekoracji do „My Fair Lady”.

Przedostatni etap to przejście niskimi, głębokimi i mocno zakurzonymi korytarzami do prawego wyjścia przy szatni. Tutaj można było usłyszeć jeszcze parę słów od przewodnika i zadać ostatnie, nurtujące pytania. Nie obyło się bez gromkich braw w podziękowaniu za wyjątkową wycieczkę.

„Dzień otwarty” w Teatrze Muzycznym w Gdyni z pewnością dał możliwość, może jedną z niewielu, zajrzenia za kulisy i skonfrontowania wyobrażeń widza z rzeczywistością. Mam nadzieję, że będzie to częstsza inicjatywa w przyszłości.


Autor: Tomasz Grodzki

Imię:
(wymagane)

E-mail:
(wymagane)

Adres email nie będzie publikowany.
Komentarz:
(wymagane)


Pozostałe aktualności:

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.
Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies w swojej przeglądarce.
Z naszej strony informujemy, że nasze "ciasteczka" służą tylko i wyłącznie bieżącej pracy serwisu.

Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij w Zamknij.

statystyka