Piękna i Bestia | moje-musicale.pl

Piękna i Bestia

16.02.2009 | komentarze: 0 | galeria filmów | galeria zdjęć

"Piękna i Bestia" - mądra i zaczarowana historia, która urzeka odbiorców w każdym wieku. Pierwsza jej wersja powstała w 1740 r. we Francji, spopularyzował ją Charles Perrault, a prawdziwą sławę przyniosła jej animowana ekranizacja studia Walta Disneya. Sceniczna wersja "Pięknej i Bestii" po raz pierwszy została natomiast zaprezentowana widzom w 1994 r. na Broadwayu i do dziś jest chętnie wystawiana na deskach teatrów całego świata.

31 maja 2008 r. produkcja zawitała wreszcie do Polski. Prapremierę musicalu w naszym kraju przygotował Teatr Muzyczny w Gdyni na zakończenie swojego jubileuszowego, 50-tego, sezonu artystycznego.

Reżyser Maciej Korwin chciał przenieść na scenę baśniowy klimat opowieści i tak powstała produkcja nasycona kolorami i pełna magii.

Przykuwająca uwagę scenografia - "wielowarstwowy" las, kramiki kupieckie francuskiego miasteczka, czy wreszcie zaczarowany zamek - to wszystko zaczyna "żyć własnym życiem" dzięki doskonałej reżyserii świateł. Światła to bowiem zdecydowanie jeden z najmocniejszych punktów gdyńskiego spektaklu; wydobywają ze sceny głębię i pozwalają "poczuć" przedstawienie wszystkimi zmysłami.

Smaczku całości dodają dopracowane i efektowne kostiumy - zarówno mieszkańców miasteczka, jak i tych bardziej niezwykłych stworzeń - zaczarowanej zamkowej służby. Mamy tu więc nie tylko zgrabnie wyglądające mieszczki z główną bohaterką na czele, ale też fascynujące Talerzyki, zabawne Kieliszki, ponętne Serwetki i Miotełkę, szarmancki Świecznik, czy uroczą Panią Czajnik. Pewne zastrzeżenia może natomiast budzić kostium Pani Szafy, która do złudzenia przypomina bardziej toaletkę, aniżeli typową szafę ubraniową. Nie można jej jednak odmówić uroku i należy powiedzieć, że jako toaletka sprawdza się znakomicie.

"Piękna i Bestia" karmi nas również dopracowaną choreografią. I choć zdecydowanie nie jest to spektakl typowo taneczny, to zarówno ruch sceniczny, jak i układy choreograficzne zaliczyć należy do udanych. Największe wrażenie na widzach robi niewątpliwie zbiorowa scena przy piosence "Gościem bądź", kiedy to zaczarowani mieszkańcy zamku witają w swych progach zagubioną i nieco przerażoną Bellę. Scena mieni się feerią barw, widz poznaje dokładnie wszystkich niezwykłych zamkowych domowników i może podziwiać piękno i czar ich misternych kostiumów. Porywająca muzyka i olśniewające efekty specjalne w postaci fajerwerków nadają całości magicznego wymiaru. I już nie tylko Belle jest zachwycona tym niecodziennym widowiskiem...

Należy wspomnieć również o tym, że spektakl - jako skierowany przede wszystkim do młodszej widowni - dostosowany jest do zdolności odbioru przez dziecięcego widza. Wszystkie wykreowane postacie cechuje wręcz bajkowa ekspresja, dzięki czemu nie ma wątpliwości, jakie emocje w danym momencie towarzyszą postaciom.

Artyści nawiązują też kontakt ze zgromadzoną widownią - ni stąd, ni z owąd, między rzędy foteli wbiega stado wilków, które zaczepia niczego nie spodziewających się widzów.

I wreszcie artyści. Role zostały obsadzone na pewno dobrze. Główna bohaterka w wykonaniu Karoliny Trębacz jest piękna pod każdym względem - przyjemnie się na nią patrzy, jeszcze przyjemniej słucha jej melodyjnego głosu, a przy tym wszystkim jest przede wszystkim prawdziwa na scenie.

W roli Bestii możemy z kolei oglądać na zmianę Jerzego Michalskiego i Sebastiana Wisłockiego. Obaj panowie sprawdzają się świetnie, obaj wkładają niesamowitą dawkę emocji i uczuć w wykonanie kulminacyjnej piosenki Bestii (If I can't love her) i obaj są przyczyną dreszczy i ciarek odczuwanych na całym ciele. Jednakże ja odrobinę więcej rozpaczy dostrzegłam w interpretacji Sebastiana Wisłockiego - może to dlatego, że jego wykonanie słyszałam jako pierwsze, jeszcze w "surowej" wersji, bez oprawy scenicznej, bez tych niezwykłych świateł, bez których zamek nie był jeszcze TYM zamkiem... I mimo braku tego wszystkiego, interpretacja Sebastiana wbiła mnie w fotel i sprawiła, że cały świat dookoła przestał istnieć. I za to należą mu się wielkie brawa - bo nieczęsto doznać można takich uczuć w teatrze!

Wreszcie czas na najbardziej wyrazistą kreację musicalu - Gastona. W tej roli niezrównany i wszechstronny Tomasz Więcek - prawdziwa gwiazda Baduszkowej. Gaston - zapatrzony w siebie adorator Belli, postać utrzymana w stylistyce Elvisa, która bardzo wiele wymaga od artysty. Tomasz Więcek podołał jej doskonale - fantastyczne ruchy i mimika, mistrzowskie wyczucie postaci, dystans do samego siebie - brawo! A do tego wspaniałe możliwości wokalne i znakomity talent aktorski - Gaston Tomka Więcka to przysłowiowa "wisienka na torcie", bez której spektakl nie byłby tym, czym jest. I można tu zaryzykować stwierdzenie, że Gaston – to rola życia Pana Tomka.

Doskonale obsadzona jest również rola Pani Szafy - niezawodna Grażyna Drejska sprawdza się jak zawsze świetnie. Jej bohaterka to ciepła i serdeczna pokojówka, której los Belli nie jest obojętny.

Pani Czajnik - to kolejna wywołująca uśmiech kreacja. Doroty Kowalewskiej, grającej tę postać, nie sposób nie zauważyć - nie tylko dlatego, że na scenie jest troskliwą mamą Filiżanka - Szczerbatka, ale przede wszystkim z powodu wykonania tytułowej piosenki musicalu.

Lekkości i humoru dodają produkcji postacie Świecznika (Marek Richter) i Zegara (Jacek Wester). Ten duet jest zabawny gdy tylko pojawia się na scenie. Chwilami jednak ich nadmierna ekspresja staje się humorystyczna tylko dla młodszych widzów. Ale to przecież bajkowy musical głównie dla dzieci, więc na pewno nie jest to wadą.

Specjalnie na potrzeby "Pięknej i Bestii", Teatr zakupił lasery, które zostały wykorzystane w scenie przemiany Bestii w Księcia. I choć "tylko" dwukolorowe, to jednak wywołują zamierzone wrażenie. Niezwykłym elementem scenografii jest ponadto magiczna róża - najwiekszy skarb Księcia. Nie wiadomo jak, kwiat gubi płatki i "sam" więdnie na oczach widzów.

Jednakże jest coś, co w gdyńskiej produkcji nie do końca odpowiada moim wyobrażeniom. Nie w pełni przekonuje mnie bowiem otwarcie spektaklu. Po poruszającej uwerturze, na pięknym tle muzycznym słyszymy narratora opowiadającego historię Księcia zanim stał się Bestią. Realizatorzy zwizualizowali tę scenę za pomocą projekcji filmowej. Publiczność widzi wówczas przewracane karty książki z obrazkami. Na pewno jest to ciekawy pomysł, ja jednakże widziałabym tę scenę w niebieskim świetle, gdzie za zasłoną mgły, gdzieś daleko, w głębi, pojawiają się sylwetki postaci, odgrywające za pomocą samych ruchów i gestów opowiadane przez narratora wydarzenia.

Niemniej musical "Piękna i Bestia" zrealizowany w Teatrze Muzycznym w Gdyni to zdecydowanie silna pozycja repertuarowa. Bo przecież jest tu i mądra treść przekazana w lekkiej i łatwej do przyswojenia formie, i dawka wrażeń estetycznych. Piękna muzyka Alana Menkena wyzwala emocje, a baśniowa oprawa spektaklu pozwala widzom w każdym wieku przenieść się do być może już trochę zapomnianego świata fantazji i magii...

 

Teatr Muzyczny w Gdyni na licencji MTI Shows
przedstawia
DISNEY’S BEAUTY AND THE BEAST

Muzyka Alan Menken
Piosenki Howard Ashman, Tim Rice
Libretto Linda Woolverton

Originally Directed by Robert Jess Roth
Originally Produced by Disney Theatrical Productions
Przekład Małgorzata Ryś

Realizatorzy:
Reżyseria Maciej Korwin
Kierownictwo muzyczne Dariusz Różankiewicz
Scenografia Diana Marszałek, Julia Skrzynecka
Choreografia Joanna Semeńczuk
Ruch sceniczny Bernard Szyc
Przygotowanie wokalne Agnieszka Szydłowska
Światło Piotr Kuchta
Dźwięk Mariusz Fortuniak
Asystent reżysera Paweł Bernaciak
Asystent scenografa Renata Godlewska
Projekcje multimedialne Adam Kaufhold
Korepetytorki Elżbieta Deputat, Izabela Jaworska, Maja Szablewska
Spektakl prowadzi Ewa Wielebska

Obsada:
Piękna - Belle Karolina Trębacz, Anna Maria Urbanowska
Bestia, Książę Jerzy Michalski, Sebastian Wisłocki
Maurycy - ojciec Belle Bernard Szyc, Aleksy Perski
Gaston Tomasz Więcek, Krzysztof  Żabka
Lefou Tomasz Gregor, Mateusz Deskiewicz
Lumiere - Pan Świecznik Marek Richter, Marek Kaliszuk
Cogsworth - Pan Zegar  Jacek Wester, Łukasz Dziedzic
Babette - Panna Miotełka Ewa Gregor, Katarzyna Kurdej
Madamme de la Grande Bouche - Pani Szafa Grażyna Drejska, Anna Andrzejewska
Mrs Potts - Pani Czajnik Dorota Kowalewska, Alicja Piotrowska
Monsieur D’Arque Paweł Bernaciak
Podfruwajki Marta Proskień, Ewa Gregor, Katarzyna Kurdej, Karolina Trębacz, Anna Maria Urbanowska

Mieszkańcy miasteczka, wilki, rycerze, kumple Gastona, sztućce, talerzyki, serwetki…
Urszula Bańka, Ewelina Dańko, Julia Frankowska, Eliza Kujawska, Aleksandra Szulc, Małgorzata Szczypińska, Anna Krawecińska (ad), Jarosław Rzepiak, Robert Kampa, Artur Guza, Tomasz Czarnecki, Tomasz Fogiel, Zbigniew Sikora, Andrzej Skorupa (ad), Paweł Czajka (ad).

Zespół wokalny:
Małgorzata Regent, Mariola Kurnicka,  Krzysztof Wojciechowski, Katarzyna Rabczuk (ad),  Andrzej Lichosyt (ad), Janusz Żak (ad).

Oraz dzieci: Anatola Smuk-Wolak, Jakub Kot, Hubert Oleksiak, Gaweł Smuk-Wolak.

Orkiestra Teatru Muzycznego pod dyrekcją Dariusza Różankiewicza w składzie:
Jarogniew Dąbrowski - I skrzypce, koncertmistrz
Bogdan Gasik - skrzypce
Iwona Warszycka-Kot - skrzypce
Małgorzata Siewert - skrzypce
Marek Tabiś - wiolonczela
Kamila Pietrzak - wiolonczela
Jolanta Arasimowicz - flet, piccolo
Renata Nehrebecka - obój
Jacek Piastowski - klarnet, bas klarnet, sax alt
Krzysztof Krawiec - klarnet, sax tenor
Tomasz Grzegowski - trąbka
Tomasz Kiel - trąbka
Krzysztof Krakowski - waltornia
Piotr Górka - puzon, inspektor orkiestry
Michał Mieczkowski - puzon tenorowy, puzon basowy
Tomasz Pawłowski - perkusja
Piotr Schiller - perkusja
Marcin Pietrzak - keyboard
Joanna Ostrowska - keyboard
Marcin Bożek - gitara basowa

Oklaski z 1 czerwca 2008 r. g. 17:00


Autor: Dagmara Grodzka

Imię:
(wymagane)

E-mail:
(wymagane)

Adres email nie będzie publikowany.
Komentarz:
(wymagane)


W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.
Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies w swojej przeglądarce.
Z naszej strony informujemy, że nasze "ciasteczka" służą tylko i wyłącznie bieżącej pracy serwisu.

Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij w Zamknij.

statystyka